Korupcja w wojsku. Kiedyś okradali państwo, teraz okradają żołnierzy

Kiedyś okradali państwo, teraz okradają żołnierzy

Zeszły tydzień był ciężki dla Ministra Obrony Narodowej. Widać to w czasie rozmowy z Marcinem Fijołkiem w Polsat News, ponieważ Minister Błaszczak był rozdrażniony. Prawdopodobnie przyczyną takiego zachowania była wypowiedź gen. Różańskiego dotycząca problemów z wyżywieniem polskich żołnierzy. Na co odparł, że, „nie chce nawet wymieniać nazwiska tego typa”. Lecz dlaczego? Ponieważ gen. Różański powiedział niewygodną dla PiS i wysokich rangą oficerów WP prawdę.

Nie jest jednak tajemnicą, że nasze wojsko tonie w korupcji. W sierpniu media poinformowały, że Funkcjonariusze CBA i żołnierze Żandarmerii Wojskowej zatrzymali ośmiu żołnierzy 6. Batalionu Dowodzenia w Krakowie. Z ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymani wręczali łapówki za skierowanie ich m.in. na misję do Kosowa.

Szkoda, że o przestępstwach korupcyjnych dowiadujemy się z mediów. Ministerstwo Obrony Narodowej woli milczeć na ten temat. Przedstawiciele CBA i Żandarmerii Wojskowej poinformowali, że co najmniej 30 osób zostało zatrzymanych w ciągu roku. Dotychczas nie wiadomo do końca, ile przestępstw popełniono przez polskich wojskowych. Niewykluczone, że oficjalne dane są drastycznie zaniżone, ponieważ resort obrony nie komentuje podobnej informacji i nie daje prawdziwych danych dotyczących afer w wojsku, których skala jest ogromna.

Wypowiedź gen. Różańskiego otworzyła puszkę Pandory. Problemy logistyczne od dawna istnieją w Wojsku Polskim, ponieważ przetargi MON są najbardziej szybkim sposobem zarabiania pieniędzy. W styczniu zeszłego roku media poinformowały o zatrzymaniu 5 osób, trzech oficerów WP i dwóch przedsiębiorców. Wysocy rangą oficerowie mieli przekazywać przedsiębiorcom informacje o planowanych i toczących się przetargach. Co dostali w zamian? Duże pieniądze i wycieczki zagraniczne. Do kilkunastu podobnych przestępstw doszło też na terenie Warszawy, Gdańska i Bydgoszczy.

Inne przekroczenie prawa odbyło się w maju. Były oficer Wojska Polskiego za pieniądze miał przekazywać wybranym przedsiębiorcom informacje objęte tajemnicą służbową. Podejrzenia dotyczyły nieprawidłowości przy organizowaniu przetargu na zakup sprzętu i usług na potrzeby armii, co naraziło na szwank ekonomiczne interesy Sił Zbrojnych RP. Do tej sprawy funkcjonariusze CBA z Poznania, wspólnie z Żandarmerią Wojskową, zatrzymali trzy osoby. To prezesi gdańskiej i warszawskiej spółki, a także były oficer Wojska Polskiego.

Podobne przestępstwa nie są jakimiś pojedynczymi incydentami… Jest to dokładnie odwrotnie, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Straszną rzeczywistością staje się fakt, że przedstawiciele MON, którzy kiedyś okradali Państwo, teraz okradają żołnierzy.

Dlatego obecnie żołnierze na granicy borykają się z szeregiem problemów. Z informacji płynących od wojskowych na granicy, jak również od mieszkańców rejonów przygranicznych cytowanych przez lokalne media, problemem jest brak opału. Problemy mają być też ze świeżym ciepłym jedzeniem, które nie byłoby odgrzewaną racją polową. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnia, że żołnierze jedzą trzy razy dziennie, a ciepłe jedzenie jest regularnie dowożone tym pełniącym służbę w nocy.

Źródłem problemów korupcyjnych w wojsku jest podejście polityków oraz Ministra Obrony Narodowej do podobnych wypadków. Trudno się zresztą dziwić temu, ponieważ nasz rząd prowadzi podobną politykę. Podczas gdy nasi żołnierze marzną i głodują, politycy ogłaszają zbiórki i zrzutki na takie rzeczy jak kubki termiczne i wydają monety i banknoty poświęcone „obronie polskiej granicy”. Brak słów!

HANNA KRAMER

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!